Główne Archiwum Królestwa Tyrencji

Archiwum KINT » Instytut lingwistyki
aktualizacja: 23.03.2007
autor: Nehelen LiD
góra strony
Wstęp
I Alfabet
strona główna

Język tyreński

Wstęp
O języku tyreńskim

Każdy istniejący naród na świecie, nawet te, który nie posiada swojego państwa, posługuje się własnym, charakterystycznym dla niego językiem, zwanym językiem narodowym lub mniejszosci narodowej. Od najstarszych czasów ludzie w danej społeczności, dzięki znajomości własnej mowy, porozumiewali się ze sobą, integrując się i rozpoznając wśród obcych i wyróżniając się. Także można jasno stwierdzić, iż własna mowa jest czynnikiem warunkującym, oczywiście jednym z wielu, świadomość narodową. Dzięki językowi polskiemu, biorąc za przykład mowę, w jakiej piszę ten artykuł, zachowaliśmy, mimo sprzeciwu carskiej Rosji, cesarskiej II Rzeszy, a wcześniej samych Prus, świadomość i jako jeden naród przetrwaliśmy tudny dla nas okres czasu. Warto podkreślić wielką rolę, jaką kolejni namiestnicy odgrywali, by zwalczyć nasz język. Ostatnio nawet dowiedziałem się, że powstała w XIX wieku polska cyrylica, która miała zostać wprowadzona do szkół. Jednakże nie udało się to władzom ze względu na dwa powstania i podziemie, sprawnie zresztą działające.

Ale my nie o tym. Język jest także częścią dziedzictwa narodowego i częścią kultury. Ponadto uważa się, iż kto posługuje się poprawną mową, musi pochodzić ze sfer kształconych, co dodatkowo zmusza do refleksji nad językiem. By dowiedzieć się wiecej o nim, należałoby spojrzeć wstecz i prześledzić jego historię. Jak każda mowa na Ziemi, każdy człowiek oraz kraj, wszystko ma własną historię i genezę powstania. Odnosząc się bezpośrednio do apelu Jego Królewskiej Wysokości Johannesa I oraz innych Czcigodnych pracowników Królewskiego Instytutu Naukowego Tyrencji, pragnę przedstawić pewien zarys badań dotyczących tego, co ma nas wyróżnić i scementować - języka tyrenckiego.

Język tyrencki po dogłębnych badaniach, których wyniki będę w miarę możliwości osobiście lub wraz z moimi współpracownikami publikować tutaj, wskazują niezbicie, iż mowa wywodzi się od języków skandynawskich, w bezpośredniej linii od języka staronordyjskiego, języków germańskich. Ponieważ odkrywamy w nim wiele naleciałości z innych języków, klasyfikuje się do wraz z językiem luminatyjskim, uznawanym do niedawna jako dialekt języka niemieckiego z grupy zachodniogermańskiej kontynentalnej, jako języki późnonordyckie w odrębną grupę.

Jest niezwykle trudną rzeczą, by dany język jednolicie dopasować do danej grupy z następujących przyczyn:
» po pierwsze język podlega nieustannej ewolucji, czyli wraz z następnymi pokoleniami zmienia się wymowa wyrazów
» po drugie ulega naleciałościom innych języków w procesie internacjonalizacji. Wiele zapożyczeń chociażby z języka łacińskiego wskazywałoby na bliższe spokrewnienie tyrenckiego do łaciny niż jest to w rzeczywistości
» po trzecie istnieją tzw. wpływy obcojęzyczne pośrednie. To znaczy, że zmienia się wymowa oraz pisownia pewnych słów pod wpływem innych języków, mogą wchodzić do języka inne dźwięki, obok pozostałych dwóch procesów.

Dlatego tak ważne jest śledzenie historii językowej, od wybranego początku. Można by w tym miejscu zadać sobie pytanie, czemu od wybranego, ale odpowiedź byłaby logiczna i prosta. Każdy początek powstania danego języka jest związany z rozłamem języka-matki. A język matka z kolei mółby być tylko innym odłamem jeszcze bardziej pierwotnego. Dlatego znając wspólne cząstki i zarys mowy, gramatyki, wystarczy określać język od wybranej przeszłości, gdyż inne mogą być już opisane. Tak jest w istocie ze staronordyjskim. Ów język do dziś w prawie niezmienionej formie używany jest na Islandii jako język islandzki. Dzięki izolacji od kontynentu, wojen, migracji ludności w tamte tereny można uznać, iż nie zmienił się, a co za tym idzie, stanowi bazę dla badaczy, którzy mogą go porównywac z innymi, by prześledzić dane procesy językowe. Trochę pogmatwane, ale podam przykład:

O spokrewnieniu słowackiego i polskiego świadczą m.in Ta sama odmiana w czasie przeszłym, podobna pisownia wyrazów. Jeśli wgłębimy się dalej i posłużymy się językiem staropolskim, to ujrzymy:
ja jsem był (staropolski) ⇒ ja/o sem byl (slowacki) ⇒ ja byłem (polski)
Ci ptacy (staropolski) ⇒ ptacyy (słowacki) ⇒ te ptaki
Uwzględnimy przejscie: ą ⇒ ou, ujrzymy:
roznesou (słowacki) ⇒ rozniosą (polski)
tvou (słowacki) ⇒ twą (polski)

To samo z językiem tyrenckim, islandzkim i całą grupą skandynawsko-germańską.

Rozdział 1 - Alfabet
Alfabeto cun lindag Tyrenties

Od pradawnych lat, ludzie pierwotni posługujący się prostą mową, pragnęli uwieczniać swoje myśli i swoją mowę. Owe uwiecznienie mogło takze pomóc w komunikacji na odległość. Pewnie wielu z nich próbowało zedrzeć sobie gardło, krzycząc bezskutecznie na dalekie odległości, by odnaleźć kogoś lub się z nim porozumieć. Ani nie można było nagrać przekazu, ani go przesłać faksem, mailem, pocztą, czymkolwiek innym. Należało to zrobic w inny sposób. I tak rozpoczyna się era piśmiennictwa. U jej początków leżą nie pojedyncze słowa, a całe opowieści, historyjki zebrane w kilka obrazków np. sceny polowań na ścianach w różnych jaskiniach. Ludzie rysowali, by upamiętnić jakieś wydarzenie, niektórzy rysowali, bo to lubili. Pewnie tak rozwijali swoje talenty pierwsi geniusze malarstwa. I dzięki takim ludziom w sumie ta "sztuka" mogła rozwijać się dalej. Nie wszyscy oczywiscie musieli sie tym zajmować. Ale strukturą społeczną naszych przodków zajmuje się inny wydział.

Warto dodać, iż takie rysunki ogólnikowe, te sceny z polowań, były niestety mało szczegółowe, stąd dążono do zapisu pojedynczych wyrazów. Musiało upłynąć jeszcze wiele czasu, nim Starożytni Egipcjanie jęli używać pojedynczych obrazków tzw. piktogramów do zapisu zdań. I tutaj aż samo nasuwa sie na usta, słowo "hieroglify". Oczywiście, pism obrazkowe starożytnego Egiptu, to hieroglify, uczono nas tego w szkołach podstawowych i nawet małe dzieci o tym wiedzą. Choć patrząc na co nieco młodszych można odnieść błędne wrażenie. Grupę wyrazów bliskoznacznych lub dany wyraz zapisywano tym samym obrazkiem, np. bawół, krowa itp. był rysowane jako w przybliżeniu mówiąc, trójkąt z rogami i dwiema kropkami symbolizującymi oczy. Powstała całą sztuka pisania hieroglifami, którą szczycili się kapłani i ludzie wykształceni. W tamtych czasach były to te same osoby zazwyczaj. Jednakże takie rozwiązanie na dłuższą mete nie przyniosło rezultatów. I teraz przenosimy się do Starożytnej Fenicji. Tam unowocześniono zapisy i zmieniono rysuneki na coś, co przypominac powoli zaczęło litery. Grecy odziedziczyli to po Fenicjanach. Pismo, bo tak można było już nazwać zbiór znaczów odpowiadającym tym razem pojedynczym dźwiękom. Ulepszony przez Greków przybrał formę praktycznie niezmienioną do dzisiejszych czasów, znaną wszystkim. Od pierwszych nazw liter zbiór ten nazwano alfabetem. Przez tysiace lat od tego czasu zmieniała sie tylko kolejność liter, tzw. porządek alfabetyczny, nic więcej. Pismo przejęli po Grekach Rzymianie oraz Słowianie. Rzymianie wymieszali to pismo z dziedzictwem Etrusków i tak powstała tzw. łacińska, najbardziej rozpowszechniona na świecie, wersja alfabetu. Druga wersja słowiańska, to tzw. cyrylica, nazwana tak na cześć konstryktora Św. Cyryla (Kiryła), pierwszego misjonarza z tamtych terenów.

Każdy następny naród Europejski dziedziczył po Rzymianach alfabet, dostosowując go tylko do swoich potrzeb. Niewiele pozostało znaków zupełnie niespotykanych w łacinie. Takim jednak językiem, gdzie znalazło się kilka wymyslonych oznaczeń był język staroangielski, w którym zachowały się dosyć długo, aż do przywiezienia prasy drukarskiej na Wyspy Brytyjskie, litery o wdzięcznych nazwać : wynn, thorn i ygh. Praktycznie wszystkie one oznaczały zamkniętą szczelinową spółgłoskę, która dzisiaj zapisuje się jako "th". Różnica w wymowie w niektórych wyrazach tego dźwięku w obecnym angielskim jest właśnie wynikiem pozostałości po thorn i wynn. Wynn czytano mocniej. Ale my nie o tym.

Język tyrencki wywodzi swoje korzenie od języka staronordyjskiego, z języków skandynawskich, z jezyków germańskich. W przeciwieństwie jednak do nich wraz z upływem czasu pisownię wyrazów upraszczano, a co za tym idzie, wiele liter, któe pierwotnie występowały w łacinie, zostało podczas tzw. reform językowych usuniętych. Alfabet tyrencki, służący do zapisu języka tyrenckiego, skłąda się tylko i wyłącznie z 20 znaków:
A B C D E F G H I L M N O P R S T U V Y

Przy czym Y czyta się prawie jak "i", a w zapożyczeniach, które starano się eliminowac jak dźwięk, zapisywany w germańskich językach jako "u umlaut".
Alfabet zgodnie z uchwałami Rady Języka Tyrenckiego umożliwia zapisanie każdego dźwiękuw tym języku.

Warto zuważyć, że nie posiada on liter: J K Q X W Z, które występują w innych, równie prostych językach. Nawet język luminatyjski używa więcej znaków.


do góry | strona główna
Poprawny XHTML 1.1 © 2007 by Główne Archiwum Królestwa Tyrencji